Fotografia od zawsze była naturalną częścią naszego procesu.Nie tylko jako sposób dokumentowania, ale jako sposób odczuwania, zapamiętywania i patrzenia.
W projekcie Girls of… Girls Behind the Camera kierujemy uwagę na kobiety stojące za obiektywem -te, które kształtują to, jak odbieramy obrazy, często same pozostając niewidoczne.
Do tej odsłony zaprosiłyśmy fotografki, których prace od lat towarzyszą naszym moodboardom,by podzieliły się z nami swoim spojrzeniem i obrazami.
fotografkę poruszającą się między modą a codziennością. Jej praca prowadzi ją na ulice Paryża i Nowego Jorku podczas tygodni mody.Jej sposób patrzenia opiera się na uważności. Na dostrzeganiu rzeczy, które łatwo przeoczyć, i łapaniu momentów dokładnie wtedy, kiedy się wydarają — naturalnie, bez nadawania im sztucznej formy.W jej zdjęciach jest lekkość, ale też coś bardzo osobistego. Cicha wrażliwość na detal.Dla Asi fotografia nie polega tylko na tym, co widzimy. Chodzi o to, jak patrzymy. O perspektywę i pamięć.
Asia dzieli się z nami swoim sposobem patrzenia — opowiada o pamięci, percepcji i momentach, które kształtują to, jak widzimy świat.
Czym jest dla Ciebie fotografia?
Fotografia to dla mnie styl życia — nie rozdzielam jej na pracę i pasję. Odzwierciedla naszą osobowość i poczucie estetyki, jest subtelnym sposobem wyrażania emocji i zatrzymywania ich w jednym kadrze.
Czy zrobiłaś kiedyś zdjęcie, które zmieniło sposób, w jaki patrzysz na świat?
Każde zdjęcie, które udaje mi się zrobić, zwłaszcza w nowym miejscu, jest dla mnie w jakiś sposób wyjątkowe. Fotografia to pamięć, zapis mojego życia albo czyjegoś, zatrzymany na chwilę. Ma w sobie też coś, co delikatnie podkręca rzeczywistość i pozwala zobaczyć to samo miejsce, osobę czy moment zupełnie inaczej niż ktoś stojący obok. Myślę jednak, że najbardziej cenię fotografię analogową — 36 klatek, których nie da się powtórzyć ani podejrzeć przed wywołaniem. Uwielbiam jej idealną niedoskonałość, szczególnie dziś, w świecie przesyconym obrazami i przerysowanym przez media społecznościowe.
Kiedy żałowałaś, że nie miałaś przy sobie aparatu?
Zawsze. Zawsze mam aparat przy sobie. W podróży, zwłaszcza tej prywatnej, podczas codziennych spacerów — bo nigdy nie wiadomo. Niektórzy są uzależnieni od dokumentowania wszystkiego telefonem, dla mnie to aparat jest stałym towarzyszem. To coś więcej niż narzędzie, raczej naturalne przedłużenie mojego sposobu patrzenia na świat.
Jakie jest najważniejsze zdjęcie, które zrobiłaś i dlaczego?
Nie wiem, czy fotografowie mają jedno najważniejsze zdjęcie. Każde ma dla mnie wartość sentymentalną, jest odniesieniem do konkretnego momentu i czasu, w którym powstało. A może to najważniejsze zdjęcie jest dopiero przede mną?



Twój koszyk jest obecnie pusty.
Kontynuuj zakupy