Girls behind the camera vol.2

Fotografia od zawsze była naturalną częścią naszego procesu.Nie tylko jako sposób dokumentowania, ale jako sposób odczuwania, zapamiętywania i patrzenia.

W projekcie Girls of… Girls Behind the Camera kierujemy uwagę na kobiety stojące za obiektywem -te, które kształtują to, jak odbieramy obrazy, często same pozostając niewidoczne.

Do tej odsłony zaprosiłyśmy fotografki, których prace od lat towarzyszą naszym moodboardom,by podzieliły się z nami swoim spojrzeniem i obrazami.

Tym razem poznajemy Magdalenę Wosińską

fotografkę mieszkającą w Los Angeles, której twórczość od lat jest dla nas źródłem inspiracji.Jej zdjęcia są bardzo osobiste. Zakorzenione w relacjach, emocjach i momentach pomiędzy — tych, które łatwo przeoczyć, ale których nie da się odtworzyć.W sposobie, w jaki patrzy na ludzi, jest coś surowego i szczerego. Nie traktuje ich jak „tematów”, tylko jak osoby z historiami, które warto zatrzymać.Dla Magdaleny fotografia nie jest o perfekcji.Jest o obecności.O byciu blisko.O uchwyceniu czegoś prawdziwego, zanim zniknie.

Magdalena opowiada nam o swoim sposobie patrzenia — o relacjach, pamięci i momentach, które zostają z nami najdłużej.

Czym jest dla Ciebie fotografia?

Fotografia to dla mnie przepustka do świata — język, dzięki któremu mogę nawiązywać relacje z ludźmi, dostrzegać ich i pokazywać, jak wyjątkowe są osoby, które pojawiają się na moich zdjęciach. To dla mnie coś w rodzaju oddechu między momentami życia.

Czy zrobiłaś kiedyś zdjęcie, które zmieniło sposób, w jaki patrzysz na świat?

Myślę, że wiele razy — częściej chodzi o zwracanie uwagi na detale, niż o jeden konkretny moment. Zdarza się to zwłaszcza wtedy, gdy ludzie reagują na zdjęcie zupełnie inaczej, niż się tego spodziewałam.

Kiedy żałowałaś, że nie miałaś przy sobie aparatu?

Właściwie miałam aparat w ręku już jako nastolatka, ale żałuję, że nie kierowałam go częściej w stronę mojej mamy, taty i dwóch najstarszych sióstr. Skupiałam się wtedy na skateboardingu, subkulturach i znajomych, przez co zupełnie pominęłam fotografowanie rodziny — i dziś bardzo chciałabym mieć więcej takich zdjęć.

Jakie jest najważniejsze zdjęcie, które zrobiłaś i dlaczego?

To nie jest jedno konkretne zdjęcie, ale wiele — zdjęcia z czasu, kiedy opiekowałam się moją mamą w ostatnich dniach jej życia.